10.12.11

WORKMEN'S GARDENS MICROCOSMOS

Subterritorios is pleased to post a Urszula Ramus´s article about Workmen´s Gardens in Warsaw in "Architecture without Architects" section. In Spanish soon.
 


Workmen´s gardens
By Urszula Ramus

The workmen's gardens are green areas divided into parceles, situated within the cities. In Poland there are about 5000 of them. Nowadays, a discussion takes place on what should be done to deal with those areas.  City authorities try to eliminate them because they find them shabby- especially its small architecture. Moreover, they often occupy valuable land in urban centers- especially in Warsaw.  On the other side, there is workmen's gardens movement, that defend the gardens, as they have leased these lands for decades. To them, it's not just a scrap of land, but also a lifestyle. Whatever the result of these discussion might be, the gardens are quite an interesting phenomenon.
The idea of the workmen's gardens was found in the end of the nineteenth century as a remedy to the English working-class families, that lived in blocks of flats, to prevent them from sinking to crime. This small piece of land, was to provide the workers with some place to rest after work and to substitute the beauty that wasn't available to them throughout the museums, theatres, etc. This idea spread to the other European countries, like Germany, France, Sweden, Austria, Italy, Czech Republic.



Warszawa (1959) by Eustachy Kossakowski
In Poland the first gardens were established in the beginning of the twentieth century. Many of them were located in the city districts to shorten the way from the blocks. During the crisis  the parcels were leased for a very small amount of money to the unemployed, so they could grow some crops. A typical garden consists of parcels that are around 250- 600 square meter big. After the second world war, the communist authorities promoted the idea even more strongly. Each working place that employed more than 200 people, was obliged to establish a workmen's garden. The main aim was to attach the workers to the factory. Nevertheless, the authorities were afraid of giving the workers too much freedom of invention as they were aware that this small architecture could have some bad influence on the aesthetics of the city . That is why the form of using those parcels was defined to the last detail: the location and size of the huts, the materials and colors, the type of the fence and the gateway, and even how the land should be cultivated: the shapes of the flowerbeds and types of plants. The form was to follow the function.


A perfect garden plan
Whereas it's interesting to see, that despite those restrictions, the gardens are not a reflection of the raw socialist aesthetics. Each parcel is different. The individual need of creation is clearly visible here throughout the fancy shapes of the entrance gates that correspond with the arbors, fancy porches, various colors and ornaments. This reflects the longing for the past world with traditional polish manor houses, family gardens and this kind of ambience that cannot be found in the big concrete housing estates. This corresponds with the statement of "the five skins" made by Hundertwasser. He believed, that each person, in order to feel well, should have right to design his home (the 3rd skin).


Speech in the nude for the Right to a Third Skin on the occasion of a Pintorarium action, Galerie Richard P. Hartmann, Munich, (Stefan Moses,1967)
These architects amateurs build with things that are available- mostly recycled materials.  There are many interesting ideas and solutions using old bathtubs, broken home appliance, furniture or even tyres. This patchwork is an under scaled district inside the district. The workmen have here possibility to design, which they normally wouldn't have. Only that the scale of the parcels' interiors are more accurate to the single plant, than to a human scale. It brings back association with something naive or toy like. As in children's play, where all the devices are smaller and imitate some real objects: little chairs, tables, plastic pottery. Also in those gardens the imagination plays the main role. In this way, the workmen’s gardens seem to be playgrounds for the adults. And although naiv, they are one of the temporary icons of our age.



 The alley of women, The alley of tulips



The gates



The activities.

MIKROKOSMOS OGRÓDKÓW DZIAŁKOWYCH

By Urszula Ramus

Ogrody działkowe są zielonymi obszarami wydzielonymi w obrębie miast. W Polsce jest ich aktualnie ok 5000. Obecnie toczy się spora dyskusja, co z nimi zrobić. Władze miast próbują je likwidować, ponieważ często zajmują cenne tereny w centrach miast- szczególnie w Warszawie, Przeciwne są temu związki działkowców, którzy przez dziesięciolecia i pokolenia zdążyli się do nich przyzwyczaić. Dla tych ludzi, ogródki działkowe nie są tylko kawałkiem poletka uprawnego- są stylem życia. Trudno zająć jednoznaczne stanowisko w tej dyskusji. Jakikolwiek byłby jej wynik, jest to dosyć ciekawe zjawisko, któremu warto przyjrzeć się bliżej.
Idea ogrodów działkowych powstała pod koniec  XIX wieku jako remedium dla staczających się angielskich rodzin robotniczych mieszkających w budynkach wielorodzinnych. Dzierżawiony skrawek ziemi miał być namiastką tradycyjnego ogrodu przydomowego, miejscem odpoczynku po pracy, namiastką piękna dla każdej osoby, której nie dostępne były muzea, teatry itp.  Ogródki działkowe zaczęły powstawać w wielu krajach Europy: zwłaszcza w Niemczech i Francji, ale także w Szwecji, Austrii,Belgii, Czechach, Słowacji, we Włoszech i Szwajcarii.

W Polsce pierwsze ogódki działkowe zaczęły powstawać na początku XX wieku. Najpierw głównie w celach wypoczynkowych, w czasie kryzysu- jako środek łagodzący skutki bezrobocia.  Powstało prawo, na mocy którego uchwalono przekazywać bezrobotnym (lub dzierżawić za min. opłatą) działki , pod uprawę płodów rolnych pierwszej potrzeby. Ogrody zakładano w obrębie miast , co oszczędzało czas na dojazd. Typowy ogród składał się z wydzielonych parcel wielkości 250-600 m2, na których można było budować altany. W jego centrum znajdowało się boisko i miejsce zebrań- latem dzieci spędzały tam półkolonie letnie.
Po wojnie, władze komunistyczne jeszcze silniej propagowały ideę zakładania ogródków działkowych. Odtąd każdy zakład pracy powyżej 200 osób miał obowiązek zakładania ogrodu działkowego. Władzom chodziło w dużej mierze o związanie ludzi z zakładem pracy. Jednocześnie, zaczęto zdawać sobie sprawę, że działki nie są zbyt estetycznym elementem miast. Toteż wydawano ścisłe wytyczne, co do kształtowania działek. Określano wielkość i usytuowanie altany, rodzaj ogrodzenia, furtki, ujęcia wody,a nawet sposóbu, w jaki powinno się uprawiać działkę.   Forma ogódków wynikała z utylitarnej funkcji. 

Tymczasem spacerując pomiędzy ogódkami można dostrzec, że pomimo tych ograniczeń i narzuconego schematu, ogrody nie są odzwierciedleniem surowej estetyki socjalistycznej. Każda działka jest inna i w każdej widać indywidualną potrzebę kreowania świata. Ciekawe są fantazyjne  kształty bramek wejściowych, detale altan, w wariacjach kolorów, mnogości ornamentów ganków. To odzwierciedla tęsknotę za czymś minionym, tradycją polskich dworków z przydomowymi ogrodami. Za atmosferą domu, której próżno szukać w blokowiskach.  Architekt  F. Hundertwasser w swoim manifeście "Pięć skór" dowodził, że każdy człowiek, aby czuć się dobrze w swoim domu (trzeciej skórze), powienien mieć prawo do jego kreowania.

Działkowi architekci amatorzy budują swoje altany z tego, co jest "pod ręką". Najczęściej są to materiały z odzysku. Na działkach można trafić na wiele ciekawych rozwiązań, prowizorycznych, ale jednak zmyślnych, z wykorzystaniem starych wanien, zapsutych urządzeń domowych, mebli czy nawet opon. Ta zamknięta mozaika ogródków stanowi mini dzielnicę w dzielnicy, w któej działkowcy mają pole do popisu dla swojej zmyślności.  Biorąc pod uwagę skalę- jest to dosyć dziwna przestrzeń. Wnetrza ogrodów nie są w skali człowieka, lecz raczej w skali rośliny. Kojarzy się to z czymś "na niby" - jak w dzieciństwie, kiedy bawiliśmy się w dom, sklepik, itp.  korzystając ze sprzętów dostosowanych do naszej skali i imitujących prawdziwe: małych kuchenek, krzesełek,stoliczków. Także w tych ogródkach główną rolę odgrywa wyobraźnia. W tym sensie ogródki działkowe możnaby nazwać placem zabaw dla dorosłych. Chociaż naiwne i może tymczasowe, są pewnym znakiem naszych czasów.


Bibliography:
"Workmen's garden in Poland", Marja Chmieleńska
"Ogrody działkowe", Zofja Drwęska- Doeringowa
"Historia i struktura ogrodu rodzinnego", Beata J. Gawryszewska
"Organizowanie i zakładanie pracowniczych ogrodów działkowych", Tadeusz Kulicki